Idąc ulicą 11 listopada w Szopienicach, nie sposób nie zwrócić uwagi na zabudowania byłej huty „Szopienice”, które wywierają niesamowite wrażenie. Cztery budynki uznane za zabytkowe wraz z całością kompleksu kryją w sobie 170-letni kawałek historii Śląska. Dziwny paradoks, ponieważ w dobie budzenia w ludziach świadomości historycznej, rozkwitu kultury regionalnej i pamięci przeszłości, władze naszego miasta nie kwapią się do zachowania największego dorobku przemysłowego na Śląsku.
Historia huty ‘Szopienice” to nie tylko 170 lat prężnego działania w przemyśle, to również historia ludzi, którzy w niej pracowali. Jak mówi były pracownik: „Huta była drugą matką”. Istotnie życie ponad 5 tysięcy ludzi zatrudnionych w hucie toczyło się w jej murach. Nawet podczas najbardziej gorzkich okresów dla naszego kraju, praca dawała ludziom utrzymanie, fachową pomoc medyczną, roztaczała nad nimi opiekę socjalną oraz odwodziła ich myśli od okrucieństwa wojny. Każdego z byłych pracowników ogarnia niewysłowiony sentyment do miejsca, w którym spędził ponad połowę swojego życia. Można sobie jedynie wyobrazić co czują ci ludzie, kiedy na ich oczach, kawałek po kawałku, ich drugi dom zostaje konsekwentnie rozkradany przez złomiarzy, a wszystko za sprawą braku zainteresowania obiektami. Władze miasta natomiast chełpią się budową nowej szerokiej drogi, nazywanej „nową krakowską”, która powstała kosztem jednego z budynków kompleksu, ponieważ „zawadzał”. Jedyne co o tym mogą powiedzieć byli pracownicy to tylko tyle, że „..żal, naprawdę żal”.
fot. Wojciech Wilczyk
Można by się zastanawiać kiedy również zacznie być żal władzom miasta, bo jak na razie wszelkie starania o pomoc spotykają się z jednoznacznym milczeniem i brakiem wiążących decyzji. Natomiast zarówno byli jak i obecni pracownicy huty założyli Stowarzyszenie na Rzecz Powstania Muzeum Hutnictwa, które jako jedyne jest orędownikiem zachowania zabytkowych obiektów.
W ramach wolontariatu opiekują się założoną Izbą Tradycji, w której znajduje się wiele dokumentów dotyczących historii huty.
Zwiedzający izbę mogą podziwiać bogate zbiory fotografii, malarstwa oraz unikatowych narzędzi i wyrobów hutnictwa metali kolorowych.
O jej fenomenie na skalę Śląska może świadczyć chociażby ilość wpisów do księgi gości, w której swoje podziękowania za możliwość zapoznania się z wspaniałą historią techniki wpisywali nie tylko uczniowie katowickich szkół, ale również zagraniczni goście.
Trzeba również przypomnieć pewien epizod, w którym występował pomysł wywiezienia części zbiorów Izby Tradycji do innych muzeów, jednak członkowie stowarzyszenia nie pozwolili odebrać społeczności Szopienic eksponatów. O braku większego zainteresowania świadczyć może fakt, iż żaden z obiektów huty nie został włączony do trasy turystycznej Śląska, podczas której można podziwiać 29 innych obiektów zabytkowych.
fot. Alchem
Stowarzyszenie wciąż walczy o możliwość utworzenia Muzeum Hutnictwa Cynku, które stałoby się zalążkiem Muzeum Hutnictwa, którego Polska nie posiada. Jak już nadmienił podczas swojej wizyty w hucie „Szopienice” Johann Bross, przedsiębiorca specjalizujący się w rewitalizacji obiektów przemysłowych, na zabytkach zarabia się w całej Europie, wystarczy tylko pomysł, a ten już członkowie stowarzyszenia mają i jak deklaruje wiceprezes Gerard Sacherski :”nam zależy, aby zmusić miasto, województwo i państwo do ochrony ostatnich takich zabytków techniki”. Ponadto zadaje proste pytanie: „Czy mieszkańcy Szopienic nie zasługują na odrobinę nieskażonego powietrza?” Otóż na ogromnej przestrzeni poza muzeum mógłby powstać nowoczesny kompleks sportowy, a należy mieć na uwadze, że np. najbliższe pole golfowe znajduje się w Siemianowicach Śląskich.
Największym problemem jest wielkość obiektu i jego stan. Jednak położyć kostkę brukową na miejscu pełnej kurzy drogi to jakby osuszyć bagna Biebrzańskiego Parku Narodowego. To właśnie tworzy wspaniałą atmosferę, jakby idąc tą drogą człowiek cofał się w przeszłość i oczami pracownika spoglądał na słońce, które kładzie swoje senne promienie na dachu huty.
Katarzyna Drewniak




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz