Jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych października był festiwal „POLIFONIA”, organizowany przez redakcję miesięcznika literackiego „OPCJE”, Górnośląskie Centrum Kultury, Stowarzyszenie Inicjatyw Wydawniczych oraz Regionalny Ośrodek Kultury w Katowicach. 4 i 5 października z pewnością były dniami wielce obfitującymi w liczne niespodzianki i atrakcje, jakie przygotowali organizatorzy.
Zaproszenia były rozdawane w postaci pocztówek promujących wiersze współczesnych poetów, a na odwrocie natomiast widniały prace młodych malarzy, grafików i fotografów.
Całość rozpoczęła się niepozornie – w zacisznej sali wykładowej na wydziale filologii polskiej Uniwersytetu Śląskiego. Do godziny 12 sala wypełniła się studentami a swoje miejsca przy „okrągłym stole” zajęli kolejno Grzegorz Olszański, Magdalena Rabizo – Birek, Karol Maliszewski, prowadząca – Alina Świeściak i Konrad Cezary Kęder. Temat panelu dyskusyjnego brzmiał: „strategie bycia poetą” i dotyczył różnych sposobów wykreowania postaci poety nie tylko za pomocą słów, ale również odpowiednich zachowań czy charakterystycznych gadżetów. Niezwykle żywa dyskusja zakończyła się celnym pytaniem pana Kędera, skierowanym do słuchaczy, a mianowicie: „...po co Państwo tu przyszliście?”
Po przerwie całość imprezy przeniesiono do Górnośląskiego Centrum Kultury, a dokładnie na scenę teatru „Korez”. Kolejnym punktem festiwalu było spotkanie z największymi ironistami współczesnej sceny poetyckiej, prowadzone przez Alinę Świeściak i Katarzynę Ewę Zdanowicz – Cyganiak. Marek Krystian Emmanuel Baczewski oraz Piotr Macierzyński musieli zmierzyć się z takimi tematami jak choćby wiara czy miłość. Poeci prezentowali swoje najbardziej charakterystyczne wiersze, których wersy z pewnością zapadną wszystkim słuchającym na długo w pamięci.
Następne spotkanie, tym razem z młodymi autorkami – Ingą Iwasiów i Moniką Mostowik poprowadził Dariusz Nowacki. Pisarki opowiedziały słuchaczom o swojej twórczości jak i o problemach dotyczących wydawców. Ponieważ obie Panie do swoich utworów wplatają wątki lesbijskie, pojawiły się spekulacje na temat celowości ich spotkania...
Po spotkaniach autorskich nadszedł czas na Wojciecha Koronkiewicza oraz jego klipy, których bohaterami byli znani współcześni poeci, uchwyceni w codziennym życiu. Widzowie mogli obejrzeć zarówno małomówną Martę Masłowską jak i jej narzeczonego Kazimierza Malinowskiego, deklamującego swój wiersz, a także Piotra Macierzyńskiego na stadionie tysiąclecia i Marcina Cecko w swym domowym zaciszu. Jednak prawdziwą furorę wywołała Wanda Chotomska wraz z utworem „Kurcze blade”, który ponoć budzi ogromny sprzeciw rodziców wychowanków Pani Wandy.
Na zakończenie pierwszego dnia festiwalu wystąpiła Miłka Malzahn w recitalu poetyckim. W istocie kiedy Katarzyna Ewa Zdanowicz – Cyganiak zapraszała na „spotkanie z poezją i dźwiękiem” nikt nie przypuszczał, że wspaniały głos Miłki, piękna poezja oraz subtelny akompaniament instrumentów i nie tylko sprawi, że wszyscy z żalem opuszczali scenę teatru „Korez”.
Drugi dzień festiwalu również rozpoczęto burzliwą dyskusją na Uniwersytecie Śląskim z udziałem Krzysztofa Uniłowskiego, Jerzego Jarzębskiego, Justyny Sobolewskiej i Artura Madalińskiego. Tym razem panel dyskusyjny skupił się na współczesnej prozie.
Późnym popołudniem scena teatralna GCK-u została zdominowana przez trzy, a w zasadzie cztery wspaniałe poetki. Na wieczorku prowadzonym przez Katarzynę Zdanowicz - Cyganiak swoją twórczość prezentowały panie o odmiennych doświadczeniach i charakterach, których jedyną wspólną cechą zdaje się być pasja, z jaką tworzą swe dzieła. W tej części każdy ze słuchaczy mógł sobie doskonale zdać sprawę, dlaczego festiwal nosi nazwę właśnie „POLIFONIA”, gdyż wielogłosowość w wykonaniu charyzmatycznej Ewy Sonnenberg, cichej i nieśmiałej Elżbiety Michalskiej oraz stanowczej Gali Jakubowskiej – Fijałkowskiej była wprost uderzająca.
Podobnie jak poprzedniego dnia, po spotkaniu autorskim nadszedł czas na klipy poetyckie wyreżyserowane przez Andrzeja Wojciechowskiego. Widzowie mogli zaobserwować jak o wiele silniej oddziałują na wyobraźnię słowa wierszy Jasia Kapeli, Marty Eloy Cichockiej czy Piotra Macierzyńskiego gdy znajdują się w niezwykle osobliwej oprawie wizualnej.
Kolejnym punktem programu „POLIFONII” było spotkanie z przedstawicielami wydawnictw niszowych – Arturem Bursztą z Biura Literackiego, Piotrem Mareckim z wydawnictwa „HA!art” oraz Pawłem Duninem Wąsowiczem – wydawcą książek Marty Masłowskiej. Spotkanie stanowiło cenną wskazówkę dla młodych poetów i pisarzy, którzy chcieliby się starać o wydanie tomiku poezji, bądź książki.
Na zakończenie festiwalu w klubie „Elektro” odbył się pierwszy w Katowicach slam poetycki, prowadzony przez Piotra Macierzyńskiego, niegdyś uczestnika podobnych zawodów poetyckich. Eliminacje przebiegały systemem pucharowym, każdy z uczestników stawał na scenie i jego zadaniem było tak zaciekawić zarówno swoją osobą jak i twórczością, aby publiczność podczas głosowania zakrzyczała właśnie to a nie inne imię bądź pseudonim. W szranki stanęli zarówno młodzi poeci, tacy jak Dawid Koteja czy Monika Jasińska jak i również doświadczeni twórcy jak „Dzika Gęś” (Elżbieta Michalska), Mirka Pajewska, Gil Gilling (Michał Kobyliński) i Zbigniew Dymecki. Rywalizację wygrał młody poeta Kuba Przybyłowski, a drugie miejsce wywalczyła Mirka Pajewska.
Tym miłym akcentem zakończył się festiwal literacki „POLIFONIA” 2006.
Katarzyna Drewniak

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz