W dniach 9 i 10 listopada 2006r. na terenie Miejskiego Domu Kultury „Batory” w Chorzowie miał miejsce Wojewódzki Przegląd Teatralno-Chóralny „Powstańczy Warkocz”. Celem przeglądu było zaplatanie się historii, teatru, i śpiewu skoncentrowane na tematyce trzech Powstań Śląskich, przypomnienie tych wydarzeń, oraz uczczenie pamięci o poległych powstańcach. Impreza została sfinansowana ze środków ministerstwa kultury w ramach programu „Patriotyzm Jutra”.
Główni organizatorzy - Regionalny Ośrodek Kulturalny w Katowicach, MDK „Batory” oraz Polskie Towarzystwo Kultury w Katowicach.
9 listopada o godz. 10 spotkanie zainaugurował dyrektor ROK – Adam Radosz, zapowiadając poszczególne części przeglądu, oraz przedstawiając gości i jury konkursu teatralnego w składzie: Otylia Czerny – wieloletnia znawczyni kultury śląskiej, Jolanta Dzumyk – instruktor teatralny, oraz Jerzy Kuczera – aktor teatru im. Wyspiańskiego.
Serdeczne podziękowania zostały skierowane do dyr. MDK „Batory” Tomasza Ignalskiego, oraz ministra kultury.
Po dyrektorze głos zabrał gość – poseł na sejm Alojzy Lysko. Przedstawił historię śląska od czasów najdawniejszych do ostatniego powstania. Wybrał formę dla najmłodszych, starając się w humorystyczny sposób przekazać im wiedzę. „Największym skarbem Śląska byli i są ludzie, którzy od zawsze potrafili zrobić z niczego coś” – mówił poseł. Przytoczył także najważniejsze daty w historii regionu, w tym każde z powstań. Na koniec podarował jedną z przyniesionych książek najwierniejszemu słuchaczowi.
Kolejną częścią imprezy był występ chóru katedralnego z Katowic pod dyrekcją Krzysztofa Kagańca, który wykonał utwory z „Cyklu pieśni powstańczych”. Jedną z pieśni, mianowicie „Znam ja jeden śliczny zamek” chór zaśpiewał wraz z widownią. Po chórze nastąpiła pierwsza dłuższa przerwa.
O 12 część teatralną rozpoczęła grupa „Chichotki z Jastrzębia Zdroju – teatr amatorski pod instruktorem Ilony Hańczyk spektaklu pt. „Drzewo Wolności”. Dzieci w wieku do 9 lat przedstawiły codzienność najmłodszych w czasie powstania, oraz oddały cześć poległym powstańcom.
W przerwach między występami odtwarzano filmy nagrane podczas warsztatów w Sierakowie, komentowane przez dyrektora ROK.
Jako drugi wystąpił Eksperymentalny Teatr Poszukiwań Twórczych „Epidemia” w spektaklu „Trzy Skrzydła”. Aktorzy skoncentrowali się na ruchu, pokazując tragedię, walkę, i wiarę w zwycięstwo powstańców nawiązując do pomnika Powstańców Śląskich – trzech skrzydeł.
Zespół regionalny z Gim. nr 10 wystawił „ Pamiętnik Ślązaka” – występ w regionalnych strojach z użyciem śląskiej gwary, w wesołym nastroju. Niestety, niewiele było słychać a młodzi aktorzy popełniali wiele błędów. To ostatnia grupa przed przerwą obiadową, w czasie, której puszczano film o hip-hopowcach i góralach.
Godz. 15 – ponownie rozpoczyna dyr. ROK dając rady na temat używania głosu na scenie. „Powstańczy zryw” w wykonaniu teatru „9 scena” z Gim. nr 9 z Mysłowic zaprezentował wydarzenia powstań oglądane z oczu 3 osoby. Wyróżnić należy fantastyczną grę na skrzypcach oraz śpiew, niestety ze zgraniem i recytacją nie było już tak dobrze.
Teatr „Grosz” z Zespołu Szkół nr 10 w Bytomiu w spektaklu „O naszym Śląsku podania” przedstawił rozmowę w rodzinie śląskiej o plebiscycie, spotkanie z powstańcem oraz reakcje po przyłączeniu Śląska do Polski. To był ostatni występ tego dnia, i po przerwie jury miało zabrać głos.
O 16 komentarze jurorów rozpoczął Jerzy Kuczera zaznaczając jak ważne jest na scenie samo słowo. „Słowo i rytm stanowią podstawę kontaktów międzyludzkich”. Jak mówił, był zaniepokojony, gdyż niektóre grupy potraktowały słowo po macoszemu i postawiły na rytm, co było uwagą skierowaną do grupy Epidemia. Apelował, aby zwracać dużo większą uwagę na tekst mówiony. „Mam nadzieję, że do każdego tekstu będziecie podchodzić z pokorą”.
Aktor dawał także rady na temat ruchu na scenie, rekwizytów, scenografii, i ich współpracy. Nie zabrakło pochwał dla organizatorów – „Inicjatywa, która powstała w ROK-u jest bardzo interesująca, bo bez wspominania przeszłości nie można wyobrazić sobie przyszłości”. Zakończył swoje uwagi słowami –„Wielkość artysty polega na jego skromności, a przede wszystkim świadomości”
Następnie głos zabrała Otylia Czerny i zganiła jedno z przedstawień, za zły stosunek do babci „omy” oraz nieporządek na scenie. „Czystość zawsze była przesadą na Śląsku” –mówiła. „Okres powstań, to okres schludności wewnętrznej i zewnętrznej. Jolanta Dzumyk zabrała głos jako ostatnia, i podziękowała wszystkim pedagogom za przybliżenie jej w wspaniały sposób historii Śląska. Na koniec dyr. ROK zaprosił wszystkich na kolację, a zaraz po niej film „Perła w koronie”, którym to zakończył się pierwszy dzień przeglądu o godz. 19.
Drugi dzień imprezy 10 listopada o 9 rozpoczął zastępca dyr. ROK Tomasz Molitor zapowiadając plan przeglądu.
Jako pierwsi na scenie pojawili się muzycy z chóru mieszanego „Lutnia”, który potem występował także w przerwach pomiędzy spektaklami. Po nim głos zabrała Otylia Czerny z jury, chwaląc chór, oraz dając uwagi dla mających wystąpić grup.
Teatr „Ups” z szkoły podstawowej nr 44 w Szopienicach rozpoczął występy tego dnia. Spektakl upamiętniał wizytę Korfantego w murach tej szkoły. Całość wyglądała ładnie i schludnie z dobrą modulacją głosu.
„Kwadraty” z II LO w Katowicach przedstawiły „Pukając do nieba bram” z dobrą grą aktorską, i ciekawą muzyką.
Po kolejnej przerwie z „Lutnią”, na scenę wstąpił „Nic śmiesznego” z Zespołu Szkół Katolickich w Zabrzu w spektaklu „Pytasz, co mnie tu trzyma” opracowany przez Danutę Mazur. Aktorzy pokazali życie ludzi, którzy wyjechali ze Śląska, w poszukiwaniu lepszego życia w czasie powstań. Po tym występie głos zabrało jury zachwalając teatr „Nic śmiesznego”, w szczególności zaś Otylia Czerny. Takie wystąpienie w czasie trwania konkursu wzbudziło kontrowersje części publiczności, a Grand Prix było niemal pewne.
Kolejną grupą był teatr „Maska” z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego z Krupskiego Młyna. Trudniejsza młodzież wystawiła przedstawienie pt. „Tu jest dobrze”, pokazujące więzienie i śmierć „spiskowców” politycznych w niemieckich celach w okresie świąt Bożego Narodzenia. Aktorzy wystąpili bez jakichkolwiek rekwizytów, stawiając na słowo i ekspresję.
Jako ostatni w przeglądzie udział wzięła grupa „In toto” z II LO w Mysłowicach pokazując motyw dymu, walki, śmierci i wojny w bardzo efektowny, lecz chaotyczny i mało efektywny sposób. O 12 :30 nadszedł czas na przerwę obiadową, w czasie której obradowało jury publiczność mogła pośpiewać wraz z „Lutnią”. Choć o Grand Prix nie było już mowy to przez całą przerwę trwały spekulacje na temat pozostałych miejsc.
O godz. 15 zakończyła się przerwa, i ostatnią już część przeglądu zaczęła kolejna pieśń „Lutni”. Wreszcie głos zabrał Jerzy Kuczera dzieląc się swoimi refleksjami. „Rodzimy się po to, aby nosić płaszcz naszych rodziców” – mówił aktor. Po przemowie przyszedł czas na wyniki.
Indywidualne wyróżnienie otrzymała Danuta Mazur za opracowanie „Pytasz, co mnie tu trzyma”.
Wyróżnienia otrzymały także Gim. nr 10 za „Pamiętnik ślązaka” oraz grupa „Chichotki” z Jastrzębia Zdroju.
3 miejsce zajęły egzekwio: „Kwadraty”, „Maska”, „9 scena” oraz „Gorsz”.
Miejsce 2: Eksperymentalny Teatr Poszukiwań Twórczych „Epidemia”.
Miejsce 1: Teatr „Ups” z Szopienic.
W końcu, Grand Prix nie było zaskoczeniem i tak jak podejrzewała publika otrzymał je teatr „Nic śmiesznego” z Zespołu Szkół Katolickich w Zabrzu, za spektakl „Pytasz, co mnie tu trzyma” który mocno chwaliła Otylia Czerny.
Tak zakończył się 2 dzień przeglądu jak i cała impreza. Dyrektor ROK podziękował wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do zorganizowania przeglądu, jak i wszystkim uczestnikom „Powstańczego Warkocza”. Istniały obawy, o niskim stylu „akademii szkolnej” zespołów przed imprezą, ale grupy takie jak Epidemia, Nic śmiesznego, czy Maska ostatecznie przegnały ponure widmo niskiego poziomu. „Powstańczy Warkocz” wypadł nieźle – idea „zaplecenia” historii, teatru i śpiewu, została wiernie odwzorowana w przeglądzie.
Krzysztof Kijak


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz