czwartek, 14 lipca 2011

Literatura dziś – kicz, czy sztuka?

Literaturze współczesnej stawia się wysokie wymagania, gdyż patrząc wstecz można powiedzieć, że „wszystko już było”. Nasi przodkowie tworzyli wybitne dzieła, które na zawsze wpisały się w historię literatury. W każdej epoce powstawały nowe gatunki literackie, a poprzednie były kontynuowane w coraz lepszej formie. Współcześni twórcy również postanowili stworzyć coś nowego, zaskakującego i oryginalnego. Powstała awangarda, czyli nurt poetycki XX wieku, głównie reprezentowany przez Guillaume Apollinaire. Według tego francuskiego poety, poezja ma być aktem twórczym i powoływać do istnienia nowy świat, a ponieważ stwarza rzeczy nieistniejące – poecie przysługuje pełna i nieograniczona wolność twórcza. Awangardowo piszą obecnie szerokie masy. Na początku XX wieku, gdy pojawił się futuryzm, dadaizm, czy awangarda krakowska, było to świadectwem zerwania z tradycją, polem do artystycznych poszukiwań czegoś zaskakującego.


Niestety obecnie literatura (w moim odczuciu) na siłę stara się być oryginalna i nowoczesna. Sztuka przeradza się momentami w kicz lub beznamiętne pisanie o niczym. Pisanie cały czas jest modne, więc prawie każdy chce pisać, czasem nawet ci, którzy niekoniecznie się do tego nadają. Współcześni pisarze, jeśli można ich tak nazwać, starają się przyciągnąć do swoich tekstów jak najwięcej czytelników, najczęściej zwracają się do młodych ludzi, a żeby się im przypodobać używają ich języka, opisują doświadczenia, które są znane właśnie tej grupie społecznej. Wobec tego możemy natrafić na prozę pełną „łaciny” i języka potocznego. Ostatnio taka właśnie książka znalazła się w moich rękach. Jakub Żulczyk w swojej powieści „Zrób mi jakąś krzywdę” stosuje ten rodzaj awangardowej prozy. Opowiada banalną historię o dwudziestokilkulatku zakochanym w nastolatce, używając wielu wulgaryzmów i odniesień do kultury masowej. Sam przekaz, jaki zawarł w swojej powieści, jest może i trafny, ale styl zupełnie do mnie nie przemawia.

Brakuje dzisiaj prawdziwej sztuki literackiej, a jeśli takowa istnieje, to schowana głęboko w szufladzie i niedostępna dla oczu. Jak twierdzi Fiodor Dostojewski „Prawdziwa sztuka zawsze jest współczesna” – czyli podejmuje tematykę uniwersalną, zawsze współczesną i nieśmiertelną. Bez względu na moment interpretacji, odbiorca zrozumie ją, będzie mógł się z nią identyfikować. Sztuka współczesna musi wykraczać poza obszar jednej epoki. W tym tkwi jej siła, wyraża się jej geniusz. Przykładami autorów, którzy w swoich tekstach podejmują problematykę uniwersalną są np. Jan Kochanowski, Stefan Żeromski, Sławomir Mrożek, Bolesław Prus i wielu innych. Z ich właśnie dzieł czerpie się dzisiaj natchnienie i inspiracje, odkrywa ich sztukę w nowych kategoriach.

Dla odmiany podam przykład amatorskiej prozy, którą można znaleźć w Internecie, na popularnym blogu, który obecnie może posiadać każdy i pisać o czym dusza zapragnie. Spotkałam się tam niedawno z oryginalnymi tekstami. Co jest w nich takiego oryginalnego? Sposób przedstawienia graficznego. Nie posiadają bowiem interpunkcji, co może się wydawać utrudnieniem w odbiorze treści, jednak dla mnie to coś niezwykłego i na swój sposób nowoczesnego. Oczywiście pod warunkiem, że treść jest równie znakomita. Właśnie w Internecie znaleźć można nowoczesne teksty, które jednocześnie nie hańbią języka i sztuki. W księgarniach także, ale są to wybitne jednostki, które starają się nie dać pochłonąć masie pędzącej za nowoczesnością.

Nie pozwólmy, by karmiono nas byle czym. Wymagajmy sztuki, bo świat jej potrzebuje i nie możemy mylić jej z kiczem, który stara się wkraść w każde słowo wypływające spod placów współczesnych pisarzy. Żulczyk ma rację mówiąc, że „wszyscy jesteśmy napakowani obrazami , czy tego chcemy, czy nie, żyjemy w kulturze obrazu”. Nasz światopogląd kształtują filmy, książki, reklamy, głównie media, które mają w tym swój cel. Bardzo mało jest naprawdę oryginalnych i jednocześnie wybitnych utworów, które można zaliczyć do sztuki – czegoś, co każdy powinien znać. Wiąże się to również z tym, że dzisiejsze młode pokolenia nie doceniają dobrych tekstów, gdyż literatura to dla niektórych odległy zakątek, czy rzecz zupełnie zbędna. Bardziej leniwym polecam Internetowe blogi pisane przez wybitnych artystów-amatorów, a pragnących prawdziwej, nowoczesnej sztuki zachęcam do sięgnięcia po teksty autorów broniących literatury, która kiedyś przejdzie do historii.

Aleksandra Nocoń

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz