Właśnie taka moda powraca do nas dzisiaj. Na ulicy zobaczyć możemy setki nóg w obcisłych, świetlistych legginsach (żółte, seledynowe, turkusowe, czerwone, czarne, złote i srebrne) i w botkach za kostkę. Mnóstwo kolorów, plastikowa i błyszcząca biżuteria (duże bransolety, plastikowe klipsy i kolczyki, świecące spinki do włosów, kolorowe frotki), bluzki z krzykliwymi nadrukami, cekiny i wyraziste makijaże. Modne wzory, to czarno-białe paski , grochy oraz kolorowa asymetria. Styl lat 80. wyznaje zasadę: wąski dół (spodnie „rurki”, przylegające do ciała legginsy) i obszerna góra (szerokie bluzki w typie "motylkowym", tuniki w stylu punkowym, swetry w rozmiarze XXL). Z perspektywy czasu możemy uznać taką modę za kicz, chociaż wtedy była prawdziwym hitem.
Wraca do nas również moda lat 70., która kojarzy się głównie z hipisowską nonszalancją. Długie, falbaniaste spódnice i sukienki, poszarpane spodnie, przewiewne bluzki i ogromne okulary. Dzisiaj hipisi to gatunek na wymarciu, a koturny i kwieciste wzory po prostu nas śmieszą. Jednak projektanci odwołują się do poprzednich dekad i starają się wskrzesić zapomniane trendy.
Z kolei lata 50. to czas sukienek i spódnic z podkreśloną talią. W tamtej bardzo znaczącej dla historii mody epoce dziewczyny pragnęły wyglądać jak gwiazdy filmowe, np. Audrey Hepburn, Sophia Loren, Brigitte Bardot, Marylin Monroe, Grace Kelly – ponadczasowe ikony stylu i elegancji podziwiane do dziś. Modne były rozkloszowane spódnice, „kocie” okulary, cienkie szpilki lub buty peep-toe, długie rękawiczki, opaski, eleganckie torby. Wszystko wciąż się utrzymuje i powraca. Dzisiaj style dawnych epok są łączone, mieszane i wykorzystywane do granic możliwości. Dlatego właśnie niektóre połączenia nas śmieszą, a wręcz wzbudzają kontrowersje.
Obecnie kicz w modzie pojawia się, gdy nie podążamy za trwającą modą, lecz wracamy do poprzednich epok. Śmieszą nas hipisowskie ubrania, styl punkowy, gotycki, kowbojski. Zwłaszcza, gdy zupełnie nie pasują do osobowości kogoś, kto tak się próbuje stylizować. Nie do przyjęcia są białe kozaczki, bluzki odsłaniające brzuch, lateksowe legginsy, neonowe kolory, plastikowa biżuteria, glany, panowie w dresach, skórzane spodnie, ostry makijaż w dzień oraz wiele podobnych strojów i stylizacji. Każde naśladownictwo byłych epok jest kiczem, bo tylko powiela zaistniałą już modę, nie wprowadza niczego nowego, oryginalnego. Z modą trzeba być naprawdę bardzo ostrożnym, jeśli nie chcemy przesadzić w jedną lub drugą stronę. Czasem powrót do poprzednich stylów wychodzi nam na dobre, o ile tylko na tej modzie się znamy.
Aleksandra Nocoń
Aleksandra Nocoń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz